+20 salonów
+60 ekspertów
+500.000 bobowózków
Zapytaj konsultanta Kontakt do salonów Blog Montaż fotelików RWF
Rozłąka po urlopie wychowawczym

Rozłąka po urlopie wychowawczym [rady mam i wypowiedź psychologa]

2018-08-02

Różny jest czas, jaki matki spędzają ze swoimi dziećmi po urodzeniu. Dla jednych mam jest to okres urlopu macierzyńskiego - czyli pierwszy rok życia dziecka. Dla innych - czas urlopu wychowawczego - maksymalnie 36 miesięcy, czyli trzy lata jeszcze po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Jeszcze inne mamy decydują się wrócić do pracy szybciej, na przykład po kilku miesiącach od urodzenia maluszka. Wówczas dzieckiem zajmuje się zwykle opiekunka, babcia, ciocia czy ktoś bliski. Wiele kobiet decyduje się także na oddanie maluszka do żłobka, żeby móc realizować własne plany.

Mamy często czują wielki strach o to, jak dziecko poradzi sobie bez nich. Przecież do tej pory to ona zawsze była przy maluszku, ona jedyna potrafiła rozpoznać każdy jego płacz i wiedzieć, co w ten sposób malec chce jej powiedzieć. Mama, często jako jedyna osoba, potrafiła szybko ukoić dziecko i zapewnić mu to, czego potrzebuje.

"Przecież to taka malutka, bezbronna istotka, nauczona życia stale przy moim boku, jak ma poradzić sobie, kiedy nie będzie mnie przy nim przez kilka godzin dziennie?"

Z pewnością wiele mam ma takie myśli, dlatego postaramy się dodać Ci otuchy i spojrzeć na ten problem z innej strony. Pamiętaj, że wszystkie emocje, jakie przeżywasz w związku z tym wydarzeniem, są odpowiednie i właściwe. Nie musisz się ich wstydzić, nikomu z nich tłumaczyć.

Jak zacząć przygodę ze żłobkiem czy przedszkolem?

Wiele placówek oferuje tak zwane dni adaptacyjne dla maluszków, które mają do tejże placówki uczęszczać. Dni takie polegają na przyprowadzeniu dziecka, oddaniu go opiekunkom pod opiekę i pozwoleniu na to, żeby panie zajęły się dzieckiem.

Z reguły podczas dni adaptacyjnych rodzice są w placówce razem z dzieckiem, żeby ono stopniowo przyzwyczajało się do nowej sytuacji. Częstym krokiem jest spędzenie z maluchem godzinki czy dwóch pierwszego dnia, chwili dłużej kolejnego itd., aż w końcu dojdziemy do momentu, w którym maluch zostanie sam z paniami i innymi dziećmi.

Warto z takiej możliwości skorzystać. Dobrze, jeśli wszystko będziesz maluszkowi tłumaczyć i opowiadać. Nawet, jeśli jeszcze Ciebie nie rozumie, mimo wszystko warto do niego mówić.

W jaki sposób odejść od maluszka?

Pomysłów na wycofanie się jest kilka, każdy rodzic będzie musiał wybrać najlepszą według siebie metodę. Jedną z nich jest tak zwane "ciche wyjście", które polega na tym, że kiedy maluch jest zajęty zabawą, rodzic po cichutku, niepostrzeżenie wychodzi.

Plusem tej metody jest to, że jeśli maluch jest mocno zajęty zabawą, to dużo później zorientuje się, że nie ma mamy czy taty, i jeśli ma płakać, będzie płakać później. Niestety metoda ta ma też duży minus. Dziecko, które nagle zorientuje się, że nie ma przy swoim boku rodzica, poczuje się zagrożone.

Najbezpieczniej jest przecież przy boku mamy czy taty, a dopiero co poznane przez malucha osoby wcale nie muszą oznaczać bezpieczeństwa. Warto rozważyć inne metody.

Rozmowa z dzieckiem

Nawet, jeśli Twoje dziecko ma pół roku czy rok i nie rozumie wszystkiego, co do niego mówisz, rozmawiaj z nim. To buduje poczucie, że dziecko jest ważne dla rodzica i że liczy się on z jego uczuciami. Z pewnością warto takiemu maluszkowi powiedzieć słowa:

"Teraz muszę iść do pracy i nie mogę zabrać cię tam ze sobą. Dlatego przyprowadziłam ciebie tutaj, chciałabym, żebyś przez ten czas, kiedy będę w pracy, został z paniami i innymi dziećmi. Pamiętaj, że bardzo cię kocham. Życzę ci miłego dnia! Przyjdę po ciebie po obiedzie."

Wypowiadając te słowa zapewniasz maluszka o swojej miłości do niego, podajesz mu powód, dla którego ma być w innym miejscu, niż dom i dodatkowo informujesz, kiedy po niego wrócisz.

Pamiętaj, że dziecko nie ma poczucia czasu, zatem nie będzie wiedziało, kiedy nadejdzie dana godzina. Lepiej wcześniej powiedzieć opiekunkom, o której mogą się Ciebie spodziewać, zapytać, co mniej więcej w tym czasie będzie robiło dziecko, i operować tym orientacyjnym hasłem.

Co robić po powrocie do domu?

Nadszedł ten piękny moment, kiedy w końcu odbierasz malucha spod opieki innej osoby. Jak wtedy spędzać ten czas z dzieckiem?

Warto pozwolić sobie na wszystkie uczucia, które do nas napływają i nie zapominać o uczuciach dziecka. Jeśli masz ochotę płakać ze szczęścia, że po długich godzinach widzisz znów swoje dziecko, nie powstrzymuj tego.

Przytul malucha, ucałuj, zapytaj, jak mu minął dzień. Jeśli maluszek wtula się w Ciebie, płacze czy się śmieje, nie powstrzymuj go, on też potrzebuje wyrazić swoje emocje. Jeżeli nie potrzebujesz niczego więcej niż tylko ucałować malucha, to też jest w porządku! Pamiętaj, że to Twoje emocje i tylko Ty wiesz, czego Ci potrzeba!

Warto ten czas rozłąki sobie zrekompensować w sposób, jaki najbardziej będzie Wam odpowiadał. Po powrocie do domu możecie wspólnie się bawić, czytać książki, wyjść na spacer i robić to, co tylko przyjdzie Wam do głowy.

Jak z rozłąką radzą sobie inne mamy?

Pani Natalia, która zdecydowała się powierzyć swoją roczną córeczkę pod opiekę żłobka, początkowo była przerażona, jak Anastazja wytrzyma tyle czasu bez mamy. Dziewczynka, pomimo płaczu przez pierwsze dni, szybko się przyzwyczaiła i zaczęła sama wyciągać rączki do swojej opiekunki.

"Bardzo uspokajało mnie to, że kiedy zapytałam opiekunek, jak przebiegł dzień mojej córeczki, panie wszystko szczegółowo mi opowiadały. Mamom, które czeka to trudne wyzwanie, chciałabym przekazać, że nasze dzieci podczas czasu spędzanego wśród innych maluchów wiele się uczą przez zabawę - m.in. dzielenia się zabawkami, śpiewania, kolorowania. Pomimo trudnych początków maluszki szybko się przyzwyczajają. Warto o tym pamiętać, to pozwala łatwiej przejść ten trudny czas."

Pani Sywia, mama dwójki chłopców, z konieczności wróciła do pracy, kiedy pierwszy synek skończył 9 miesięcy. Początkowo zajmowała się nim opiekunka, a potem wymiennie babcie. Po kilku miesiącach dowiedziała się, że jest w drugiej ciąży i skorzystała z urlopu ciążowego, dzięki czemu sama mogła zajmować się Maksem. Drugie dziecko poszło do przedszkola w wieku trzech lat.

"Gdybym mogła, zostałabym z Maksem tak długo, jak zostałam z Aleksem, drugim synem. Niestety musiałam wrócić do pracy. Przy poradzeni sobie w tym ciężkim czasie bardzo pomagała mi myśl, że pierwszym dzieckiem początkowo zajmowała się opiekunka – osoba, która ma odpowiednią wiedzę - następnie babcie, które Maks zna i często widzi. Z Aleksem również ciężko było mi się rozstać, ale myślałam o tym, że synek będzie uczył się życia w grupie i takie miejsce pozytywnie wpłynie na jego rozwój. Sądzę, że warto o tym myśleć w ten sposób.

Psycholog, Pani Dorota Chudoba, o rozstaniu z maluszkiem po długim czasie mówi:

"Emocje, jakie odczuwają kobiety zaprowadzające dziecko po raz pierwszy do żłobka, przedszkola czy pod opiekę kogoś innego, są zupełnie zrozumiałe. Paleta emocji, jakie odczuwają mamy jest bardzo szeroka. Od radości i ulgi, przez strach, aż po poczucie winy. Warto zaakceptować wszystkie uczucia, jakie towarzyszą mamom, ponieważ to pomoże się z nimi oswoić. Jako psycholog i jednocześnie mama, doradziłabym innym kobietom, żeby, niezależnie od odczuwanych emocji, zaakceptowały je i nie były dla siebie zbyt surowe. Odczuwasz smutek i rozpacz, że rozstajesz się z dzieckiem? To jest naturalne i jest w porządku. Cieszysz się i czujesz ulgę z tego powodu? To też jest naturalne i także jest w porządku.

Warto pamiętać o sobie w tym czasie - zapewnić sobie chwilę czasu na przyjemności. Może nią być długa kąpiel, spacer, przeczytanie książki, a nawet kawa wypita w najlepszych dla siebie warunkach. Jeśli kobieta waha się czy powinna wrócić do pracy, czy jednak zostać w domu i opiekować się dzieckiem, dobrym rozwiązaniem będzie utworzenie listy korzyści z powrotu do pracy. Może to być kontakt z innymi ludźmi, nowe wyzwania lub cokolwiek innego, co będzie korzyścią dla mamy. Warto też ustalić porządek tygodnia, który pomoże w zorganizowaniu się i łatwiejszym pogodzeniu obowiązków. Dobrze, żeby taki plan zawierał jadłospis, listę zakupów wraz z pomysłem, kiedy je robić, podział obowiązków pomiędzy partnerami.

Warto pamiętać o tym, że  nawet, jeśli logistycznie radzimy sobie doskonale, prędzej czy później przyjdzie chwila, kiedy dopadnie nas wielkie zmęczenie czy złe samopoczucie. Wcześniej przygotowany plan działania pozwoli uniknąć chaosu, który będzie wprowadzał dodatkowy niepokój. Trzeba pamiętać, że maluch, tak samo jak mama, może, ale nie musi, mieć trudności w adaptacji do nowej sytuacji. Starajmy się nie oceniać tego, co czują i w jaki sposób okazują to dzieci, im także warto pozwolić na odczuwanie wszystkiego tak, jak tego potrzebują i potrafią."

Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomoże Wam przygotować się na czas rozłąki, a słowa mam i psychologa będą dla Was wsparciem.

Jak Wy radzicie sobie z tym, że maluszek będzie pod opieką kogoś innego?

Podziel się opinią jako pierwszy

Napisz opinię
Copyrights 2004-2019 BoboWózki
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.