Dziecko na kolanach w samochodzie nie posiada żadnego zabezpieczenia. Nawet na krótkiej trasie i przy niewielkiej prędkości mogą zdarzyć się sytuacje, które zagrażają jego zdrowiu i życiu. Dowiedz się, dlaczego taka podróż to ryzyko i co na ten temat mówi prawo.
Spis treści
Dziecko na kolanach w samochodzie – najważniejsze informacje:
- Gdy dziecko podróżuje na kolanach dorosłego, nie jest odpowiednio chronione – ręce rodzica nie będą w stanie utrzymać malucha, na przykład podczas gwałtownego hamowania.
- Zgodnie z prawem dziecko powinno podróżować w foteliku lub innym urządzeniu przytrzymującym aż do osiągnięcia 150 cm wzrostu.
- Krótka trasa, niska prędkość czy niechęć dziecka do fotelika nie mogą być usprawiedliwieniem dla przewożenia pociechy na kolanach.
- Duża część wypadków ma miejsce w pobliżu domu ze względu na zmniejszoną koncentrację kierowcy i mniejszą uważność na niespodziewane sytuacje drogowe.
„Szkoda czasu na montaż fotelika, jedziemy tylko do sklepu obok” – taka myśl często pojawia się w głowie rodziców, szczególnie gdy dziecko jest marudne, a trasa na tyle znana, że wydaje się w pełni bezpieczna. To jednak błędne założenie. Dziecko na kolanach w samochodzie nigdy nie jest bezpieczne, nawet jeśli podróżuje tak tylko przez chwilę. Wyjaśniamy, dlaczego takie postępowanie jest groźne.

Dziecko na kolanach w samochodzie – skąd bierze się ten pomysł?
Przewożenie dziecka na kolanach to praktyka, która wciąż się zdarza. Rodzice decydują się na takie rozwiązanie szczególnie na krótkich trasach. Często argumentują, że podróż (na przykład do sklepu) trwa tylko 5 minut, więc nic złego nie może się stać.
Zdarza się, że biorą dziecko na kolana w samochodzie, gdy maluch sprzeciwia się podróżowaniu w foteliku, na przykład co chwilę odpinając pas. Mocne przytrzymanie malucha na kolanach wydaje się wystarczające, zwłaszcza na krótkim dystansie czy przy wolnej jeździe.
Podobny problem dotyczy taksówek. Rzadko są one wyposażone w urządzenia przytrzymujące, dlatego wielu rodziców decyduje się na wzięcie malucha na kolana.

Czy można przewozić dziecko na kolanach? Co mówią przepisy?
Odpowiedź na pytanie, czy można przewozić dziecko na kolanach, znajduje się wprost w przepisach. Określają one, że do osiągnięcia 150 cm mały pasażer musi podróżować w foteliku lub innym urządzeniu przytrzymującym, zgodnym z jego masą i wzrostem, a także zainstalowanym na podstawie instrukcji producenta.
[[[PRODUKT:https://magento2:sgY3EvTQ@bobowozki.com.pl/foteliki-samochodowe-p-britax-kidfix-pro-m-i-size-fotelik-dla-dzieci-15-36-kg]]]
Istnieją nieliczne wyjątki. Dziecko powyżej 3. roku życia może być przewożone na tylnej kanapie zapięte tylko pasem, jeśli w aucie nie ma miejsca na montaż kolejnego fotelika. Pamiętaj jednak, że istnieją modele skonstruowane w taki sposób, aby z tyłu mieściły się trzy sztuki. Przykładem jest Britax Kidfix Pro M i-Size o szerokości 44 cm.
Możliwe jest też podróżowanie na tylnej kanapie dziecka zapiętego wyłącznie pasami, jeśli ma mniej niż 150 cm a więcej niż 135 cm, natomiast ze względu na jego masę i wzrost nie jest możliwe zapewnienie mu odpowiedniego urządzenia przytrzymującego. Prawo dopuszcza też brak fotelika w taksówce.
Według przepisów fotelik musi być używany zgodnie z instrukcją. Producenci wspominają między innymi o konieczności wyłączenia poduszki powietrznej, jeśli dziecko przewożone jest na przednim siedzeniu pasażera w foteliku RWF.
Przewożenie dziecka na kolanach – dlaczego to tak niebezpieczne?
Dziecko na kolanach w samochodzie może wydawać się bezpieczne. Rodzic trzyma je mocno i ma wrażenie, że w razie zagrożenia zdoła jeszcze mocniej objąć pociechę. Nie można jednak zapominać o energii, jaka działa w trakcie zderzenia.
Podczas kolizji czy gwałtownego hamowania oddziałuje siła bezwładności. Oznacza to, że nawet jeśli samochód błyskawicznie się zatrzyma, ciało nie potrafi zrobić tego samego.
Podobnie dzieje się z przedmiotami, których nikt nie zabezpieczył. Przy nagłym hamowaniu torby z zakupami gwałtownie lecą do przodu. Właśnie dlatego zaleca się trzymać je w bagażniku. Zarówno przedmioty, jak i ciało podczas kolizji bezwładnie „lecą” w przód.
Mogłoby się wydawać, że ręce rodzica zatrzymają ciało malucha. To jednak iluzja kontroli. Siły ciągnące dziecko do przodu podczas kolizji są tak silne, że wydaje się ono ważyć o wiele więcej niż w rzeczywistości.
Poza tym ręce utrzymują ciało tylko punktowo, na przykład w okolicy brzucha. To sprawia, że nic nie zabezpiecza szyi i głowy, które u najmłodszych są szczególnie delikatne. Dzieci na kolanach w samochodzie nie mają też podpartego kręgosłupa. Dla porównania fotelik stabilizuje całe ciało, a w razie zderzenia rozkłada siły na znacznie większą powierzchnię.
Trzeba też pamiętać, że w trakcie wypadku ręce dorosłego rozluźniają się odruchowo, a jego ciało również leci do przodu. W konsekwencji dziecko wypada z objęć. Gdy dodatkowo opiekun nie jest zapięty pasami, istnieje duże ryzyko zmiażdżenia malucha. Obydwa ciała zostają bowiem z dużą siłą wyrzucone przed siebie.
Dzieci na kolanach w samochodzie a wypadki – co pokazują testy i praktyka?
Ciało w czasie kolizji zostaje pchnięte do przodu. Zatrzymują je pasy (w przypadku dorosłego) lub fotelik (w przypadku młodszego pasażera). U dziecka na kolanach nie występuje żadna bariera. Praktycznie nie ma więc szans na bezpieczne powstrzymanie ruchu ciała.
Istnieją nagrania pokazujące, jakie konsekwencje ma przewożenie dziecka na kolanach. Nie służą one jednak projektowaniu bezpiecznego sposobu takiego podróżowania, ponieważ on po prostu nie istnieje. To wyłącznie materiały edukacyjne i ostrzegawcze, które pokazują konsekwencje nieprawidłowego przewożenia dzieci.

Tak zwane crash testy przeprowadza instytut ADAC. Podczas badań wykorzystuje się zaawansowane manekiny z czujnikami, które sprawdzają obciążenia głowy, szyi czy klatki piersiowej.

Zobacz też: Foteliki samochodowe a ADAC – co to za testy?
„To tylko krótka trasa” – najczęstsze błędy rodziców
Osoby, które uważają, że przewożenie dziecka na kolanach nie stanowi dużego zagrożenia, często podnoszą następujące argumenty:
- to tylko krótka, pięciominutowa trasa, na przykład do sklepu, więc nic złego nie zdąży się wydarzyć;
- jadą z małą prędkością, więc w razie kolizji będą w stanie utrzymać pociechę;
- dziecko płacze w foteliku, a na kolanach jest znacznie spokojniejsze;
- nie mają urządzenia przytrzymującego pod ręką, a sytuacja jest nagła i wymaga natychmiastowej podróży, więc nie istnieje inne rozwiązanie.
Te popularne usprawiedliwienia są zdradliwe. Krótkie trasy nie są bezpieczniejsze. Statystyki pokazują, jak wiele wypadków zdarza się właśnie blisko domu. Dlaczego?
Pokonywanie znanej trasy wiąże się z rutyną i złudnym poczuciem bezpieczeństwa. Prowadzi to do spadku koncentracji, a tym samym gorszego przygotowania na niespodziewane wydarzenia. Krótka trasa do sklepu nie jest więc bezpieczniejsza, a nawet podczas przejechania kilkuset metrów konieczne może być nagłe, awaryjne hamowanie.
Kolejny argument to mała prędkość. W mieście wynosi ona 30-50 km/h. Wydaje się niewielka, a droga hamowania – krótka. Jednak nawet przy takim tempie jazdy ciało niezabezpieczonego dziecka gwałtownie wyrwie się do przodu.
Niektórzy rodzice rezygnują z fotelika ze względu na protesty pociechy. Płacz i krzyki są stresujące, jednak dyskomfort nie może przesłonić myślenia o konsekwencjach braku fotelika.
Jeśli maluch nie lubi swojego siedziska, warto znaleźć tego przyczyny. Być może fotelik jest źle dopasowany lub pasy uciskają zbyt mocno. Niezależnie od powodów, nie można rezygnować z urządzenia przytrzymującego.
Krótka trasa czy mała prędkość nie są argumentami za podróżowaniem najmłodszych na kolanach. To, że podróż trwa tylko chwilę nie czyni jej bezpieczną. Nie da się przewidzieć, czy kolizja zdarzy się kilka minut po rozpoczęciu trasy, czy godzinę później.
Jak bezpiecznie przewozić dziecko zamiast na kolanach?
Dzieci na kolanach w samochodzie to zawsze zły pomysł. Najbezpieczniejsze jest przewożenie pociechy w foteliku dopasowanym do jej wieku i wzrostu.
U najmłodszych należy stosować foteliki RWF. Norma i-Size wymaga, aby dziecko jeździło tyłem do 15. miesiąca życia, ale specjaliści zalecają robić to jak najdłużej.
Aby zadbać o bezpieczeństwo, należy pamiętać o prawidłowym montażu fotelika. Ułatwia go system ISOFIX, który dzięki wskaźnikom daje pewność poprawnego zamocowania.
Ważne jest też właściwe zapięcie pasów. Powinny one ściśle przylegać do ciała dziecka. Zimą trzeba zwrócić uwagę na grube kurtki, które uniemożliwiają poprawne działanie pasów.
Istotna jest również pozycja w foteliku. Dla najmniejszych pasażerów z I kategorii wagowej (0-13 kg) przewidziane są specjalne wkładki, które znajdziesz na przykład w modelu Britax BABY-SAFE PRO fotelik 0-13kg + baza Vario 5Z.
[[[PRODUKT:https://magento2:sgY3EvTQ@bobowozki.com.pl/foteliki-samochodowe-p-cybex-solution-g2-i-size-fotelik-samochodowy-15-36-kg]]]
U starszych dzieci ważne jest odpowiednie ustawienie zagłówka – to regulowany element, którego wysokość dostosujesz do rosnącej pociechy. Odpowiada on między innymi za ochronę głowy przed opadaniem w trakcie snu, co gwarantuje konstrukcja zagłówka przykładowo w foteliku Cybex Solution G2 i-Size.
Warto skorzystać z pomocy w specjalistycznym sklepie, żeby odpowiednio dobrać produkt do małego pasażera i samochodu.
Przewożenie dziecka na kolanach nie jest dobrym pomysłem nawet w taksówce. Warto używać fotelika-nosidełka, który można przypiąć pasami. Jeśli przewoźnik nie oferuje urządzenia dla starszaka, lepiej zapiąć dziecko w same pasy niż trzymać na kolanach.
W autobusie najbezpieczniej będzie przewozić niemowlę w wózku, a kilkulatek może zająć miejsce obok rodzica.
Co zrobić, gdy dziecko chce siedzieć na kolanach w trakcie jazdy?
Jeśli maluch sprzeciwia się fotelikowi, daj mu czas na przyzwyczajenie się do siedziska. Można to zrobić, zaczynając od krótkich wycieczek. Jeśli planujesz dłuższą trasę, koniecznie rób regularne postoje.
Gdy dziecko nudzi się podczas jazdy, zapewnij mu miękkie książeczki czy zabawki, które umilą czas spędzony w podróży.
Jeśli dziecko jest starsze i odpina pasy, za każdym razem zatrzymuj samochód. Spokojnie wytłumacz, że bez zapiętych pasów nie możecie kontynuować jazdy. Podkreślaj, że dorośli zawsze jeżdżą zapięci. Przykład jest dla dziecka bardzo ważny.
Od początku nie ulegaj prośbom pociechy chcącej podróżować na kolanach. Konsekwentne przestrzeganie zasad, a także wsparcie malucha sprawią, że łatwiej będzie mu przyzwyczaić się do fotelika.

Dziecko na kolanach w samochodzie – już wiesz, dlaczego to zły pomysł!
Czy można przewozić dziecko na kolanach? Odpowiedź brzmi: nie. Jest to przede wszystkim skrajnie niebezpieczne, ale też niezgodne z prawem. Nawet na krótkiej trasie i przy małej prędkości maluch musi być zabezpieczony fotelikiem lub innym urządzeniem przytrzymującym.
Dziecko na kolanach w samochodzie to ryzyko dla zdrowia i życia. Sprawdź ofertę sklepu BoboWózki, wybierz odpowiedni fotelik i zadbaj o bezpieczeństwo podczas krótkich tras oraz dalekich wycieczek. Skorzystaj z pomocy naszych konsultantów, aby mieć pewność idealnego dopasowania produktu do samochodu i dziecka.


